• Wpisów: 175
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 22:15
  • Licznik odwiedzin: 4 257 / 989 dni
 
kierka
 
Kiedyś, przed tą długą przerwą pisałam tutaj głównie o żywieniu, bieganiu i ogólnie motywacji do sportu. Niestety, lub stety obowiązków przybyło i priorytety się odrobinę zmieniły.
Siłownia, czy super fit ciało nie jest do końca moim życiem. Oczywiście nadal się tym interesuje i staram się poświęcać temu choć odrobinę czasu, np. te 15 minut dziennie na podstawowe ćwiczenia, czy czytać o jedzeniu, tworzyć dla najbliższych zdrowe przekąski. Jednak mam rozterki wewnętrzne muszę odkryć, a może po prostu dojrzeć do tego jak wygląda moje życie.

Pisałam tutaj kiedyś o mojej niby first love jak kiedyś myślałam. Co jakiś czas mam myśl by do niego napisać, zapytać co u niego, ale wtedy sobie przypominam, że on nie chciał mieć ze mną kontaktu. Kuba chciał, Dawid nie i nie chce zepsuć z ciekawości, czy jakiegoś głupiego tchnienia tego co razem z Kubą stworzyliśmy i wspólnie osiągnęliśmy.

Dziś nie dążę do jakiejś szczególnej puenty, chciałam wyrazić swoje myśli, motywy. Już pisałam kilka postów wcześniej, że pisanie tutaj jest dla mnie formą terapii.

A może te moje wypociny natchną kogoś? Pomogą, pokierują. Nie znacie mojego nazwiska, ale myślę, że może to ono zobowiązuje mnie do jakiejś formy dawania wsparcia dla innych.

Wszystko się okaże w ostatni dzień tej podróży.

Miłego wieczoru.!

  •  
  • Pozostało 1000 znaków